Ku chwale Ojczyzny!

Fikcja Czy wierzysz w Świętego Mikołaja? Wydaje się taki nierealny. Rozdaje prezenty tylu ludziom. Skąd on ma na to pieniądze? Zdrowy rozsądek każe ustawić go w rządku postaci fikcyjnych, obok Don Kichota, Robin Hooda, Jamesa Bonda, Króla Artura, Sherlocka Holmesa, Sindbada, Tarzana i Winnetou. Aha, no i Forresta Gumpa, bo przecież nie da się spędzić 3 lat w ciągłym biegu. Asia Asię

Read More

Rzodkiewka

To nie jest blog kulinarny. Jogowy zresztą też nie. W ogóle żaden tematyczny z niego blog. Jest o wszystkim, co interesuje autora, np. dzisiaj o miksowaniu warzyw z owocami. W kuchni rzadko trzymam się przepisu. Szkoda czasu na szukanie i czytanie. Za duży wybór tego wszędzie. Wolałem poznać ogólne zasady sztuki i zostać niezależnym kreatorem unikatowych dzieł. Latem eksprymentuję z koktajlami. Pod

Read More

Re: “Dlaczego już nie ćwiczę ashtanga jogi?” – zakończenie

Oczywiście tekst Radka Rychlika nie przeszedł bez echa. Wkrótce po jego ukazaniu się przeczytałem “oficjalne” odpowiedzi Artura Wiśniewskiego i Basi Lipskiej (chronologicznie). Oboje dziękowali autorowi za przeszłość. Fajnie, dla mnie również jego wkład w rozpowszechnienie asztangi był nieoceniony, ale dzisiaj jest dzisiaj. Dzisiaj dziękuję mu za teraźniejszość. Radek włożył kij w mrowisko. Dał w ten sposób do myślenia, publicznie zasiał wątpliwości, których nikt

Read More

Re: “Dlaczego już nie ćwiczę ashtanga jogi?” – rozwinięcie

Powiedziało Napisało się “A”… “B” zacznę od tego, że ashtanga asztandze nierówna. Niby ściśle określona metoda, a jednak elastyczna i otwarta. Gdybym postrzegał ją jako sztywny, rygorystyczny system, w którym porządek asan jest bezdyskusyjny, a same asany wymagają kątomierza i suwmiarki, zgodziłbym się z Radkiem i nie byłoby potrzeby pisania tego tekstu. Tymczasem definicja stopniowo ulega modyfikacjom. Ewoluuje i… rozgałęzia się. Powstały wręcz nurty

Read More

Re: “Dlaczego już nie ćwiczę ashtanga jogi?” – wstęp

Wiele bym dał, żeby sobie przypomnieć dokładną datę. Mógłbym tego dnia każdego roku zapalić uroczystą świeczkę obok maty. Pamiętam, że było to mniej więcej w połowie marca 2005. Wtedy po raz pierwszy przestąpiłem próg Astanga Yoga Studio. Przedwojenna kamienica w Warszawie przy ulicy Żurawiej, dwie bramy z domofonem, strome, śliskie drewniane schody na III piętro i oto jest – szkoła jogi urządzona

Read More

Historia pewnych Dwóch Nóg za Głową (Dwi Pada Sirsasana)

Był sobie chłopiec, który ukończył Czwartą Serię u Rolfa w Goa, a potem Sharath w Majsurze zatrzymał go na połowie Drugiej Serii przy pozycji, którą chłopiec znał i ćwiczył od 11 lat. To tak w skrócie. Co z tego wynikło? Można przeczytać tutaj. Artykuł zaciekawił mnie i doczytałem go do końca, choć jest niemiłosiernie długi. Doczytałem dlatego, że w historii bohatera odnalazłem

Read More

Stu Girling w rozmowie z Johnem Scottem

Jeden z pierwszych zachodnich uczniów Śri K. Pattabhi Joisa, autor pierwszego przetłumaczonego na język polski podręcznika AVY bardzo ciekawie opowiada o metodach swojego nauczyciela, wyjaśnia celowość rozliczania winjas, znaczenie nazewnictwa asan, działanie bandhy, przełożenie pojęć energetycznych na anatomiczne, podkreśla wagę skupienia i uważności we wszystkim, co robimy. Jego rozmówca jest autorem strony Love Yoga Anatomy, do której warto zaglądać, ponieważ zawiera przebogaty

Read More

American (Yogic) Dream

– miejsce, w którym idea nabiera znaczenia. Unowocześnia się, rozszerza, wkracza w kolejny wymiar. I staje się popularna. A popularna znaczy wpływowa. Amerykanie potrafią robić upgrade. 😉 Rozsiądź się wygodnie, włącz ekran, obejrzyj film. Jest ciekawy, trwa niecałe 50 minut. Możesz zaprosić przyjaciół, przygotować popcorn i coś do picia. Dowiecie się, że joga niejedno ma imię. Na przykład voga, rave yoga,

Read More

Lecz życie toczy się dalej

Koleżanka napisała, że jestem kochliwy. Bo ja wiem… Licząc od siódmej klasy podstawówki zakochałem się 8 razy, czyli wychodzi średnio raz na 3 lata. To tak często? Z tego tylko połowa obdarzona wzajemnością i tylko 2 z tej połowy przerodziły się w bliższe relacje. Obie zepsułem. Tę ostatnią całkiem niedawno. Być może gdzieś na planie astralnym odpowiedzialność za rozpad związku rozkłada

Read More

Woda, góry, добар ден!

Droga powrotna do Polski, 9 października 2014. Gnamy przez noc, silnika prawie nie słychać. Nasz autokar przesuwa się po autostradzie bezszelestnie jak statek kosmiczny w przestrzeni międzygwiezdnej. Wyglądam przez okno. Jest magicznie. Na serbskim niebie ogromny księżyc, pachnący jeszcze świeżością pełni, a ja szczęśliwy uśmiecham się do siebie. W myśli mam tylko wielkie “DZIĘKI, udało się!”. Udało się to, czego do końca

Read More

Da się lubić?